problem with Polish?

2011-11-23

jeszcze nie.

Ja nadal w dwupaku, ale dzielnie się trzymam, choć jest ciężko. Gdyby nie pomocne dłonie mojego męża, które co wieczór masują moje obolałe mięśnie, kości i więzadła, nie wiem, jak dałabym radę funkcjonować :) Staram się codziennie spacerować na świeżym powietrzu i ewidentnie czuję w powietrzu zimę, ale póki co moje zamówienie na pogodę się sprawdza, żadnych śniegów i mrozów aż do mojego rozpakowania się, prawdziwą zimę chcę przechodzić jednak w moich starych i dopiętych płaszczykach i kurtkach :)

Poza tym zepsuł mi się aparat fotograficzny, a naprawa całkowicie się nie opłaca, gdyż jej koszt równa się kosztowi nowego ustrojstwa, więc czekam niecierpliwie aż kurier przywiezie nowy! Liczę, że uda mi się jeszcze zamieścić jakieś ciążowe stylizacje.


płaszcz H&M | jeansy H&M Mama | rękawiczki Wittchen


A przed porodem, mam jeszcze ambitny plan odprawienia swoich urodzin które wypadają w sobotę! Oczywiście nie będzie to żadna mega impreza, a typowo domowe spotkanie w gronie najbliższych i wszystko zamierzam ugotować i upiec samodzielnie (no nie wykluczam, że pomocny jak zawsze okaże się mój mąż, bo ostatnio lichutko z moim tempem działania).

I skoro na blogi już wkrada się świąteczny klimat, choinki, ozdoby, prezentowe wish listy to pozwoliłam totalnie zaszaleć moim marzeniom i....


Gucci Babouska

19 komentarze:

  1. oj kota żeby po sobotniej imprezie nie wylądowałaś na porodówce... nie przemęczaj się... i masz racje jeszcze dla nas jesień jest łaskawa czeka aż się rozsypiemy

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Ależ ładnie wyglądasz ! ...chyba w ogóle nie utyłaś w tej ciąży. CUDNIE !!
    Życzę szczęśliwego rozwiązania,gdy by to się stało przed kolejnym postem ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. szczęśliwego rozwiązania i czekam na zdjęcia Maluszka:)
    aGuś.

    ps. wchodzę na ten blog codziennie:) bardzo mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Ale nam piękniejesz:) Swoją drogą, było by nawet fajnie doczekać się bobasa w urodziny:) Chyba nie ma piękniejszego prezentu:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Jeszcze chwila cierpliwości i się rozpakujesz :) Wyglądasz bardzo ładnie mimo zmęczenia. Trzymaj się :)
    P.S. Torebka jest fajna, ale usunęłabym z niej wszystkie ozdobniki. Pozostawiłabym tylko frędzle.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. dziękuję dziewczyny za miłe komenatarze!!!

    Catherine - nie miałabym nic przeciwko temu :)

    BeAtta - waga niestety nie chce mnie okłamać i uparcie pokazuje +13kg od wagi startowej, ale w ogóle się tym nie przejmuję :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. kochana wygladasz pieknie na koncowce :) ja juz nie moge sie doczekac tego twojego malego szkraba :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. No i super, że się zmuszasz i wychodzisz na powietrze ! Ja również się nie poddaję i staram się codziennie ubrać, pomalować i chociaż na trochę wyjść do ludzi, chociaż... dzisiaj silnej woli zabrakło i cały dzień siedzę w piżamie. :)
    Ślicznie wyglądasz, a brzusio już chyba odrobinkę się obniżył, prawda ?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Czekamy...czekamy....powodzenia kochana....buziaki...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. A ja juz myslalam ze sie"rozpakowaliscie";)bo dlugo Cie nie bylo. Ja rowniez mam 13 na + i nadzieje, ze Malutki lada dzien pojawi sie po drugiej stronie brzuchola. Jeszcze dwa tygodnie...Ufff...
    MK+J

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Pięknie wyglądasz :) Oby ci się prezenty posypały. Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. i ja myslałam że juz jesteście"po":)trzymaj się kochaniutka:)*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Trzymam kciuki i czekam na rozwiązanie i zdjęcia na blogu.Pozdrawiam WAS

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Ja to zawsze nie mogę się na Ciebie napatrzeć,wiem że powtarzam się chyba sety raz ale jesteś cudna w tym dwupaku(powtarzam bo potem nie będzie już takiej okazji he he).Z okazji zbliżających się urodzin życzę Ci Kochana szczęśliwego rozwiązania,dużo miłości,zdrówka i spełnienia marzeń!:):*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Oj Kocie, podziwiam Twoją samodzielność działania :) Ja pod koniec ciąży tylko spałam, a do wyjścia z domu mało co mnie mogło zmusić...a tu proszę, jeszcze imprezę planujesz :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Wyglądasz słodko z tą piłeczka pod płaszczykiem ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Płaszczyk z marzeń! :) Trzymam kciuki za to wszystko, co się u Ciebie dzieje i niecierpliwie łapię każdą brzuszkową relację! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze