
A tak wyglądało moje niedzielne przedpołudnie 11 grudnia 2011r. :)
W niedzielę przed 6 rano obudziły mnie delikatne bóle brzucha, ale że bolał mnie już od kilku dni, to olałam i poszłam spać, ale te pobolewanie się nasilało, było nieregularne, ale mimo wszystko poczułam jakiś niepokój wewnętrzny, więc ok. 7 obudziłam męża, że chyba przejedziemy się na IP sprawdzić, czy wszystko jest ok, w końcu zostało kilka dni do terminu, najwyżej mnie zostawią w szpitalu. Poszłam się wykąpać, M. zrobił śniadanie, zjedliśmy w spokoju, ja wciąż się wahałam, czy jechać, czy to może fałszywy alarm.
Ostatecznie ok. 8.30 byliśmy w szpitalu, badanie, USG, wszystko ok, mały nisko, możliwe, że to już dziś zobaczymy jego buźkę. O 10.00 podpięli mnie pod KTG, skurcze są, ale za krótkie, więc zdecydowali, że podłączą mi kroplówkę z oksytocyny, żeby je wzmocnić, ale po 3 kroplach małemu zaczęło spadać tętno i szybko ją odłączyli. Najbardziej mnie denerwował ten wskaźnik mocy skurczów na KTG, jak na niego patrzyłam i widziałam, jak skala rośnie to mnie bardziej bolało, choć bóle kojarzyły mi się po prostu z bolesną miesiączką, pewnie dlatego aż takiego wrażenia na mnie nie robiły. M. cały czas był ze mną, podawał mi wodę i smarował usta ochronną pomadką, bo strasznie mi wysychały.
O 10.15 odeszły mi wody, rozwarcie na 6 cm i wtedy bóle naprawdę zaczły mi dokuczać, o 11.00 miałam już pełne rozwarcie i zaczęły się skurcze parte, które okazały się mniej bolesne niż te skurcze początkowe! Normalnie ulga. Maluszka urodziłam na 3 skurczu o 11.15, ale tak mocno parłam, że zaczęłam mdleć i musieli mi tlen podać, miałam drgawki i drętwiały mi palce u rąk, M. przyciskał mi głowę do klatki, bo ciągle ją odchylałam w tył. Byłam wręcz zaskoczona, że on tak szybko i bezboleśnie wyszedł!
Kubuś dostał 10pkt, 3280g, 57cm.
A trzymali nas w szpitalu aż 5 dni dlatego, że mój synek opił się wód płodowych i przez pierwszą dobę swojego życia nic nie jadł tylko pluł tymi wodami, wszystko zaczęło się stabilizować wieczorem drugiego dnia, dlatego potrzymali nas trochę na obserwacji.
Wg wypisu ze szpitala rodziłam 59 minut: I faza porodu 44 min, II faza 15min.
Życzę wszystkim dziewczynom takich porodów, jaki ja miałam :)
I moje pierwsze Lilou:

Super,że wszystko poszło szybko i dobrze się zakończyło :):):) Ja też pierwszy poród miałam ekspresowy :) a drugi przy bliźniakach cc, więc to zupełnie coś innego. Zazdroszczę brzuszka, mój po bliźniakach jest paskudny,że nie mogę na niego patrzeć, ale cóż... przywykłam jakoś :) buziaki
OdpowiedzUsuń na zawszestópki słodkie :)
ogromnie gratuluję ! :)
OdpowiedzUsuń na zawszezazdroszcze ci takiego porodu :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMowilam ze parte nie bola :P
DObrze ze jestes taka szczesliwa i nie masz baby blusa bo to tylko przeszkadza :)
poród jest straszny ale wszystko mija gdy widzi się swojego skarba!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeżyczę wytrwałości i cudownego macierzyństwa:)
Gratuluję kochana! :) Fajnie, że to wszystko opisałaś ;)
OdpowiedzUsuń na zawszefaktycznie poród miałaś super :) śliczna bransoletka bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuń na zawszeTak cały czas Cię podczytuję i wielkie gratulacje.Te stopy!!!uwielbiam dziecięce stopy jeden z najsłodszych widoków na świecie nic tylko całować. Jak to zrobiłaś że brzuszek płaski? specjalna kuracja czy po prostu?Pozdrawiam trzymajcie się cieplutko.
OdpowiedzUsuń na zawszeale sie wczytalam;) moj porod trwal zdecydowanie dluzej;p no i niestety od pocatku mialam zarywane nocki.. achh zazdroszcze Ci tego momentu, zaraz po powrocie do domu :) ta cala euforia i niedowierzanie, ze ten maly czlowieczek mieszkajacy tyle czasu w brzuchu jest tuz obok :) moj roczny lobuz daje czasem niezle popalic :]
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie caaaaala rodzinke :) :**
Ja też zaglądałam i teraz oczywiście gratuluję! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeale cudne zdjecie!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszenowa notka na moim blogu www.kamiola.blogspot.com
OdpowiedzUsuń na zawszezapraszam serdecznie ! ♥
gratuluje ale niestety nie rodzilas 59 minut bo porod to tez skurcze a nie samo wypychanie dziecka czyli conajmniej od 6 rano ale i tak bardzo szybko jak na pierwsze dziecko tylko pozazdroscic
OdpowiedzUsuń na zawszeCzekam z niecierpliwością na więcej zdjęć:)
OdpowiedzUsuń na zawszePoród z opisu pierwsza klasa. Zazdroszczę takich spokojnych nocek i tak szybkiego powrotu do formy.
Cieszę się strasznie!
OdpowiedzUsuń na zawszejaki słodki bobas:D:*
Hej!Sledzilam Twoja ciaze, bo sama mialam termin na 8.12. Mojego kochanego maluszka urodzilam 6.12 i pomimo, ze niestety o porodzie nie moge powiedziec tego co Ty(jak dla mnie to nieludzkie bole i tak zakonczyly sie cesarka:()to wierze, ze synek grzeczny i kochany, bo moj tez taki jest!a nastraszyli mnie, ze koniec ze wszystkim i ze"w ogole wyciac z zyciorysu"a to najszczesliwszy okres mojego zycia:)pozdrawiamy. ps.synek slodki.MK+J
OdpowiedzUsuń na zawszedziękuję dziewczyny!
OdpowiedzUsuń na zawszeAnonimie, czas porodu przepisałam z wypisu ze szpitala, myslę, że lekarze wiedzą co tam wpisują, samo wypychanie to były u mnie dokładnie 3 skurcze parte i trwały 15 minut :)
Ohh też bym tak chciała...59 min i jest ! ..u mnie trwało to ponad 15godz.... no ale nie narzekam ;D Widok mojego maleństwa wszystko zrekompensował :))
OdpowiedzUsuń na zawszeTrzymajcie się cieplutko i Wesołych Świat !! :)
Gratulacje !
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluję :*
OdpowiedzUsuń na zawszeNajważniejsze że wszystko się dobrze skończyło, ja niestety nie mam takich wspaniałych wspomnień z porodu ale cieszy mnie ten dzień za każdym razem kiedy słucham tej mojej małej mądrali więc i przed Wami tysiące wspaniałych chwil!
:*
Jakie zgrabne stópki! :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZazdroszczę takiego porodu. Ja o swoim przestałam opowiadać, bo straszyłam przyszłe matki ;)
Powiem ci jednak, że bycie matką, okazało się lekarstwem na wszystkie kompleksy i większość problemów. Wydaje mi się, że na ciebie też tak zaczyna działać :)
Pozdrawiam
Kochana!
OdpowiedzUsuń na zawszeMoje Gartulacyjki!!!
Jak patrzę na te urocze paluszki, to mam ochotę je wycałować:)) Przed nami jeszcze 3 miesiące w brzuszku:)Powiedz Kochana, czy te 59min to po prostu szczęscie, czy może np przez ciążę ćwiczyłaś jakoś czy przygotowywałaś ciało do porodu...Jestem bardzo ciekawa bo te 3 miesiące zlecą pewnie jak z bicza strzelił...;)
Buziaki od krakowskiego brzuszka i najlepsze życzenia Świąteczne dla Waszej Trójki!!!
Marysia
u mnie 13h i tez ból masakryczny :P sama wiesz jak bylo u mnie, ale zapomna sie szybko ;p ja za 5 lat chce juz drugie
OdpowiedzUsuń na zawszenawet nie zauważyłam, kiedy pozbyłam się pociążowej fałdki na brzuchu, chyba sama zniknęła w ferworze codziennej bieganiny przy małym.
OdpowiedzUsuń na zawszeu mnie w rodzinie wszystkie kobiety tak szybko rodziły, minusem jest to, że niestety musieli mnie konkretnie naciąć, bo rodząc w takim tempie, cała bym popękała, do dziś nie umiem jeszcze normalnie usiąść na tyłku..
Lineczko, szacun :) ja może dopiero za 3 lata pomyślę o następnym :))
gratuluję maluszka :)
OdpowiedzUsuń na zawszecudna bransoletka ....
można wiedzieć jaki kolor sznurka?? bo świetnie się komponuje z zawieszkami ;)
pozdrawiam ;)
ale słodkie stópki! gratuluję! :*
OdpowiedzUsuń na zawszeJakie slodziachne stópki!
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluje kochana:*
no pięknie! Też mam nadzieję na taki poród, ale to jeszcze 4 miesiące ;) Tymczasem ćwiczę mięśnie kegla, może to pomoże :D
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam i życzę Wam wszystkiego najlepszego!
Paulina
sznurek w Lilou jest beżowy
OdpowiedzUsuń na zawszeGratuluje Ci ślicznego synka Kubusia:)ja właśnie nedawno sie dowiedziałam ze jestem w ciąży,pozdrwaom serdecznie - Aneta
OdpowiedzUsuń na zawszeWitamy Kubusia :) Życzę aby cały czas było spokojnie ,zdrowo i radośnie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA porodu, nic tylko pozazdrościć- ja od 6cm to się 13 godzin pomęczyłam, i cc się skończyło. Teraz, po 4 miesiącach to ból ledwo pamiętam,tylko to ,że już mi się dłużyło, bo ile można czekać na Kochane maleństwo. całuję w stópeczki:)
uwielbiam małe stopki :D kochana powiedz mi jakiej wielkości są zawieszki???
OdpowiedzUsuń na zawszepiękne te zawieszki, zawsze masz w pobliżu dwie najważniejsze osoby na świcie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeniestety złote lilou szybko tracą swój urok, ściera się z nich złota warstwa i łatwo ulegają porysowaniu...
issima21, serce jest średniej wielkości, a miś jest standardowy
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne stópki;) ...wychodzi na to,że poród miałaś wzorcowy:)..ten drugi powinien byś już tylko formalnością;);) To,że tak niewiele przytyłaś w ciąży też ma znaczenie, zawsze się wtedy lepiej rodzi:) buziaki dla maluszka:)
OdpowiedzUsuń na zawsze