sobota, 11 maja 2013

O karmieniu piersią.

Mój Q. zaczął chodzić sam w wieku 15 miesięcy, czyli całkiem prawidłowo, a kilka dni temu usłyszałam od mojego znajomego, że to dlatego, że "za długo za nim w cyckiem biegałam"! O zgrozo!! 13 miesięcy to długo?? Szczerze żałuję, że nie trwało to dłużej i mam nadzieję, że H. pokarmię co najmniej do 2 roku życia. Karmienie piersią jest dla mnie tak naturalne, jak oddychanie, nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym podać dzieciom mleko instant, jeśli mogę wykarmić je swoim, ze względów oczywistych, których przytaczać chyba nie muszę, ale jak ktoś ze zdumieniem na twarzy pyta mnie dlaczego, to oprócz tego, że z przekonań, mówię, że głównie:

- z lenistwa (nie chce mi się szykować jedzenia w proszku, strata czasu! i nadmiar nerwów, gdy trzeba podać mleko JUŻ, a woda jeszcze za zimna, czy też za gorąca),
- z oszczędności (butelki, smoczki, kolejne puszki z mlekiem modyfikowanym... kto by zliczył na ile par butów by się to przełożyło),
- z próżności (no nie oszukujmy się, dekolt matki karmiącej wygląda co najmniej dobrze :) )
... do listy dorzucić mogę jeszcze wygodę, w sumie mogę to podciągnąć pod lenistwo.

Zaczęłam 31tydzień ciąży, na wadze +6kg. Wczoraj zaczęłam szykować wyprawkę, w domu pachnie dzidziusiowym proszkiem, obie z H. miewamy się dobrze, rośniemy :)

25 komentarzy:

  1. Padłam! Ale "ciemnogród"że tak powiem z tym znajomym... Nasz Antoś tydzień temu zaczął sam chodzić , w wieku 14m-cy i też dostaje jeszcze moje mleko, co prawda odciągnięte w butelce ale dostaje więc może tym też go przyhamowałam jakoś hahaha;) Cieszę się że macie się dobrze z maleństwem już bliżej niż dalej:) I zazdroszczę kompletowania wyprawki - dla mnie to była mega frajda i zaczęłam chyba od 5miesiąca chomikować rzeczy ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. O właśnie ja tak jak ty mam :) myśle identycznie :)

    Chcemy zobaczyć brzusio :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super to opisałaś :)
    Moim zdaniem każda z nas ma prawo karmić tak długo, jak ma na to ochotę!

    Miłych przygotowań do powitania nowego członka rodziny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasz Antek też zaczął chodzić na przełomie 14/15 mca, lekarz zawsze nam mówił,że to dobrze,że tak długo raczkował. Teraz ma 8 lat i jest, choć nie lubię chwalić swoich dzieci, wyjątkowo mądrym chłopcem :) bliźniaki zaczęły chodzić w 12 miesiącu. Antek był karmiony piersią 16 mc-y, przerwałam tylko dlatego,że byłam już wtedy w 3 miesiącu ciąży z bliźniakami. Jaś z Martą (bliźniaki( karmieni byli tylko do 9 mc-a, dlatego,że miałam swoje własne problemu z piersiami, niestety u mnie karmienie wpłynęło fatalnie na wygląd klatki, bo o piersiach trudno tu nawet mówić;) ale nie żałuję, dzieci mam zdrowe i kochane. Mleka miałam zawsze fool, a i chociaż przy Antku śliczny dekolt :) Antek i Marta są wychowani bez butelek i smoczków, jedynie jaś podpijał sztuczne mleko.
    buziaki i wszystkiego dobrego!!!
    -ps. Twój Q. jest śliczny, pewnie po Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój D kończy za miesiąc i tydzień 2 latka i dalej pije! ciężko oduczyć strasznie ciężko..

    pisz Nam więcej, jesteśmy spragnieni notek:)
    pozdrawiam i powodzenia na dalsze tygodnie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe co by 'znawca kp' powiedział na moją Marti. Karmiona piersią 11 miesięcy chodziła w wieku 9 miesięcy hmmm. Adaś też na piersi ciągle niedługo skończy 10 miesięcy i już się za chodzenie zabiera ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A co ma wspólnego chodzenie z karmieniem ?!
    Józinek zaczął chodzić w wieku 11 miesięcy, dzisiaj ma 17 i nadal go karmię...
    Cieszę się, że u Was wszystko ok !

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna postawa! Mleko matki to najlepszy pokarm dla dziecka, nic tego nie zastąpi! A dzieci karmione jak najdłużej są spokojniejsze, bardziej inteligentne, lepiej się rozwijają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję że wszystko sie tak dobrze ulozylo:) czekamy na kolejne posty z niecierpliwoscią!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co facet może tak naprawdę wiedzieć o kp? Fajnie, że dałaś radę, super. Ja niestety poległam, dla mnie to okazało się być za trudne niestety. Odbyłam na pewnym forum bardzo interesującą konwersację z kobietą posiadającą ogromną wiedzę praktyczną o kp. Szkoda, że było to tak późno, za późno dla mnie. Uważam, że kp jest najzdrowsze, ale jednocześnie szalenie trudne. Kobieta mająca problemy, nie otrzymawszy odpowiedbiej pomocy, polega. Można mówić, że wystarczy chcieć, no nie zawsze. Wszystko jest wspaniałe, jak nie ma problemów. Kp jest świetne, ale trochę uderzają we mnie komentarze typu: dzieci kp są zdrowsze, lepiej się rozwijają, mm to trucizna. Moja pije mm, mam się zadręczać, że ją truję?.
    A z tymi argumentami za kp się zgadzam w 100%. Zanim woda zdążyła ostygnąć, dziecię już zapłakane..
    Mam nadzieję Kota, że będziesz karmiła tyle, ile zechcesz!! Dużo zdrówka dla Was. To już niedługo rozwiązanie, ale ten czas leci!! Q jest do Ciebie baardzo podobny, pozdrawiam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dzieciaki były na butelce, syn po miesiącu a córka od początku. Oboje różnią się od siebie, pod względem odporności ( córka łapie wszystko, syn do 3 roku życia miał 1 raz katar) Dla mnie karmienie to ból, krew i łzy. Wytrzymałam miesiąc, miesiąc zaropiałych zakrwawionych wiecznie brodawek wciskanych przez położną w usta mojemu dziecku. Karmienie to dla mnie trauma, która trwa do dziś, na samą myśl o nim cierpnę. Zazdroszczę mamom które karmią.

    OdpowiedzUsuń
  12. oblesne to trochę...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezeli ktos by mi powiedzial:"Przesadzasz, moglas dluzej probowac, jeszcze wiecej z siebie dac to na pewno by sie udalo"to pelna wyrzutow sumienia uwierzylabym w to co mowi...bo dla swojego dziecka jestem w stanie gory przenosic a juz na pewno dac mu to co dla niego najlepsze.
    Moj synek nie chcial byc przystawiany do piersi. Prezyl sie i krzyczal w nieboglosy. Plakalam razem z nim. Trwalo to trzy tygodnie, bo tak dlugo probowalam zeby nam sie udalo.Za kazdym razem towarzyszyly nam bol i lzy. Balam sie ze on nabawi sie nerwicy a ja depresji. W koncu wymyslilam ze bede odciagala mleko(laktatorem elektrycznym)i takim to o to sposobem karmilam go do 4m-ca. Bylo mycie butelek, laktatora, zabieranie elektrycznej skrzynki do rodziny na odwiedziny, wstawanie w nocy jak do blizniakow: bo kiedy maluszek spal to ja juz musialam;)...
    Rozumiem kobiety, ktore mowia, ze karmienie moze byc trauma,jak nikt, ale popieram tych, ktore nawet nie sprobuja:/
    Ciesze sie ze u Was wszystko ok. Pozdrawiamy mocno!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezeli ktos by mi powiedzial:"Przesadzasz, moglas dluzej probowac, jeszcze wiecej z siebie dac to na pewno by sie udalo"to pelna wyrzutow sumienia uwierzylabym w to co mowi...bo dla swojego dziecka jestem w stanie gory przenosic a juz na pewno dac mu to co dla niego najlepsze.
    Moj synek nie chcial byc przystawiany do piersi. Prezyl sie i krzyczal w nieboglosy. Plakalam razem z nim. Trwalo to trzy tygodnie, bo tak dlugo probowalam zeby nam sie udalo.Za kazdym razem towarzyszyly nam bol i lzy. Balam sie ze on nabawi sie nerwicy a ja depresji. W koncu wymyslilam ze bede odciagala mleko(laktatorem elektrycznym)i takim to o to sposobem karmilam go do 4m-ca. Bylo mycie butelek, laktatora, zabieranie elektrycznej skrzynki do rodziny na odwiedziny, wstawanie jak do blizniakow, bo kiedy on spal to ja musialam;)...
    Rozumiem kobity, ktore mowia ze karmienie moze byc trauma jak nikt, ale nie popieram tych, ktore nawet nie sprobuja...
    Przy drugim dziecku bede probowala znowu i mam nadzieje ze uda mi sie do roku. Jesli mam byc szczera to powiem Ci ze jezeli chodzi o mnie to dluzej byc nie musi... Dwulatek, ktory moze jesc praktycznie wszystko inne a wyciagajacy cycka mamusi w towarzystwie budzi we mnie mieszane uczucia:/
    Ciesze sie ze u Was wszystko ok, pozdrawiam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ps. male spostowanko do mojego komentarza: to nie dwulatek budzi we mnie mieszane uczucia, tylko jego mama;)

    OdpowiedzUsuń
  16. i znowutrzeba czekac 3 miechy do nastepnego wpisu...

    OdpowiedzUsuń
  17. ja bym dodała jeszcze niebagatelne korzyści dla dziecka. Czyli skład mleka mamy, który dostosowuje się do aktualnych potrzeb dziecka (piciie-jedzenie, witaminy, przeciwciała...)
    Mój mały ma skończony rok, jeszcze go karmię (i jeszcze trochę zamierzam), ale już nie na żądanie. Jest cysio na dzień dobry, dobranoc i raz w ciągu dnia, żadnego dziecka biegającego za mną obnażającego mnie przy ludziach. Bo uważam, że mojemu ciału też się należy szacunek i moje piersi nie są tylko mlecznym dystrybutorem;)

    OdpowiedzUsuń
  18. plus 6 czy 16? kota w szoku jestem czy Ty jestes xxxxs!!! zazdroszcze do potegi!!!!!!
    MLEKO CYCUSIOWE TAK, JAK DLA MNIE NAWET DO 18!

    OdpowiedzUsuń
  19. Popieram karmienie piersią, choć mnie jeszcze dane nie było. Ale mam nadzieję że już nie długo, bo mam termin porodu na wrzesień i chcę karmić piersią, jeśli tylko będę miała taką możliwość. Szczęśliwego rozwiązania życzę i dodaję do obserwowanych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej!Czemu Was tu tak malo?pozdrawiam:)juz niedlugo, juz niedlugo i dodasz zdjecie Hanusi z braciszkiem:*

    OdpowiedzUsuń
  21. kota, miło Cię znów czytać we własnym blogu a przede wszystkim widzieć Kubusia:). Ja nadal karmię Lenkę piersią i nie widzę żadnych negatywów. Trzymam za Was mocno kciuki... i pozdrawiam.
    tofika:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale tu cisza... :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Już chyba jesteś blisko mety :) Czekamy na wieści. Pozdrowienia. B.P

    OdpowiedzUsuń
  24. hmmm... jeśli chodzi o częstotliwość wpisów to troszkę brak szacunku do tych co czytają Twojego bloga.... ja wiem, wiem... ostatnie chwile z Kubą ,ciąża, upały, nie chce się.... ale w takim razie po co prowadzić bloga???

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja juniora karmilam do 7,5 mc życia..pożniej sam już nie chcial. Jakos bardzo za tym nie płakalam a 13 mc to dla mnie za długo ;) ale wiadomo, co kobieta to inne odczucia, nie ma co krytykowac takiego czy innego podejscia. Karol ma prawie 14 mc a sam zacząl chodzic mają ok 10 mc, teraz juz nie wyrabiam z bieganiem za nim :)
    Gratuluje drugiej ciąży :)

    pozdrawiam ;)
    http://annaslaweta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń